Mowa ciała. Prezydenci USA i Polski w Białym Domu

Spotkanie Dudy i Trumpa

Mowa ciała jest ważnym elementem wystąpień publicznych oraz spotkań oficjalnych. Stanowi więc ważny parametr w protokole dyplomatycznym. Wystąpienia publiczne Donalda Trumpa są podobne do siebie. Jednak nawet amerykański prezydent zdradza od czasu do czasu swoje prawdziwe emocje.

 

Przyjacielski uśmiech to dzisiaj standard podczas spotkań polityków. Donald Trump starał się podkreślić swoje pozytywne nastawienie do gości Białego Domu poprzez sygnały dotykowe np.:

– podanie dłoni tylko z lekką dominacją

– poklepywanie po dłoni

– poklepywanie po ramieniu

– utrzymanie dłoni na dłoni gościa, a potem na jego przedramieniu przez czas dłuższy niż 7 sekund.

 

Donald Trup zdradza nastawienie do swoich przez konkretne zachowania niewerbalne. Ma wyuczony schemat siadania, stania, podawania dłoni. Poniżej kilka takich parametrów:

 

– Ukierunkowanie głowy i długość czasu poświęconego na kontakt wzrokowy. Im bardziej go ktoś irytuje, denerwuje, tym rzadziej na niego patrzy.

– Rozstawienie nóg i ułożenie stóp. Im jest szersze, tym bardziej Donald Trump chce pokazać dominację i pewność siebie. Najszerzej moim zdaniem ułożył nogi podczas spotkania z Barackiem Obama, kiedy był jego gościem jako prezydent – elekt. Już wygrał wybory, już czuł się gospodarzem, a nadal pozostawał gościem w Białym Domu. Chciał zademonstrować, że to on jest w tym momencie najważniejszy.

– Ułożenie dłoni. Według mnie amerykański prezydent nauczył się jeszcze w latach 80-tych systemu komunikacji niewerbalnej, który propagował Allan Pease – ekspert języka ciała rodem z Australii. W większości przypadków Donald Trump układa dłonie w geście startowym tzw. wieży. Dłonie stykają się wówczas opuszkami palców. Gest ten ma sygnalizować pewność siebie i kontrolowanie sytuacji. U Trumpa przyjmuje on różne wersje, ale nawet on zdradza swoje emocje. Im mocniej naciska on dłonią na dłoń, tym bardziej zdradza swoje zdenerwowanie.

– Ukierunkowanie kolana. Donald Trump sygnalizuje pozytywne nastawienie ukierunkowując stopę i kolano na partnera rozmowy. Towarzyszy temu często odchylenie całego ciał w stronę rozmówcy.

– Zmniejszenie dystansu. Kiedy Trump lubi kogoś lub dobrze się z nim czuje, to wówczas przybliża się delikatnie do tej osoby. Siedzi płycej, a jego nogi (rzadziej całe ciało) przysuwają się do gościa Białego Domu. Najlepiej widać to podczas spotkań z prezydentem Francji i Panią Kanclerz, choć w obu przypadkach tylko podczas „luźnych konwersacji”.

 

Zapraszam do wywiadu ze mną w „Rzeczpospolitej”:

 https://www.rp.pl/Prezydent–USA/180919336-Ekspert-mowy-ciala-Duda-wykazywal-podporzadkowanie-sie-Trumpowi.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *